Loading...
wtorek, 4 czerwca 2013

TMT, czyli totalnie męczący trening

TMT - oficjalnie Total Muscle Training, ale według mnie nazwa powinna brzmieć "totalnie męczący trening". Autorem tego programu jest Tomasz Zamiela (http://www.zamiela.pl/). Na czym polega TMT? Jest to trening interwałowy składający się z dość prostych kombinacji ćwiczeń na różne partie mięśniowe. Każdy krótki układ powtarzamy trzy razy (tempo normalnie, średnie i szybkie). Kiedy pierwszy raz brałam udział w tych zajęciach to po 15 minutach miałam ochotę położyć się i nie ruszać przez najbliższe godziny. Ale tak dobrze nie ma - ćwiczysz do końca, tyle ile możesz, ważne jest żeby się nie zatrzymywać (nawet podczas krótkich przerw trzeba maszerować). Ćwiczenia wyglądają na banalne - podskoki, wymachy, skłony, przysiady, pajacyki itd., ale za sprawą narzuconego tempa są bardzo męczące, tętno przyspiesza niesamowicie. W sieci można natknąć się na informacje, że godzi na TMT spala ok. 600 kcal. Wydaje mi się to możliwe, chociaż na pewno zależy od indywidualnych predyspozycji każdego ćwiczącego.


Kilka przykładowych ćwiczeń

 





Co podoba mi się w tym treningu?
  • jest naprawdę męczący - pot leje się strumieniami, a na koniec nie masz siły wyjść z sali
  • ćwiczenia są proste, nie ma skomplikowanych ruchów
  • do początkowych poziomów nie potrzebujemy żadnego sprzętu (wystarczy tylko mata)
  • muzyka - ma w sobie coś hipnotyzującego
  • zaangażowanie całego ciała
  • moment, w którym się kończy ;]

Tak to mniej więcej wygląda w całości





O ile sam autor jakoś specjalnie do mnie nie przemawia i trochę mnie irytuje, chociaż nawet nie umiem powiedzieć dlaczego, to uważam, że TMT jest naprawdę fajnym treningiem. Jeżeli komuś znudziły się interwały na bieżni to może być to doskonały zamiennik. Jeżeli chcecie wyzionąć ducha a potem czuć ogromną satysfakcję - polecam TMT :)

P.S. Chciałam tylko zaznaczyć, że ten post nie jest reklamą, nikt mi za niego nie zapłacił. Opisałam jedynie moje doświadczenia związane z tym treningiem :)

8 komentarze:

  1. Opis tych ćwiczeń brzmi...zabójczo! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. brzmi kusząco! jestem fanką krótkich ale intensywnych treningów, więc na pewno się na niego skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  3. o rany! Byłam raz i wiecej moja noga tam nie postanęła :) Ale myślę, że od tego czasu moja knodycja trochę się poprawiła, więc kto wie, może zrobię 2-gie podejście :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda jak Pylometrics P90X

    OdpowiedzUsuń
  5. kontakt@lepszytrener.pl27 marca 2017 12:42

    Tabata, HIIT, burpees - zobaczcie, czym można się naprawdę zmęczyć! :)
    http://lepszytrener.pl/blog-trenera/najbardziej-meczace-cwiczenia-i-treningi

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :) Każda opinia jest dla mnie cenną wskazówką :)

 
TOP