Loading...
niedziela, 6 grudnia 2015

Roztargniona Panna Młoda cz. 2 - Wstępne rezerwacje

Były łzy radości, było pokazywanie pierścionka, były gratulacje, było przekazanie szczęśliwej nowiny rodzicom. Wszystko co lekkie, łatwe i przyjemne szybko się kończy. No niestety, czas zabrać się za przygotowania.

I dopiero tu zaczynają się poważne decyzje :)

W naszym przypadku, formalnych przygotowań nie zaczęliśmy od razu - ruszyliśmy ze wszystkim dopiero (aż?) półtora roku przed ślubem. W naszych okolicach dość późno - gdyby zależało nam na środku lata mielibyśmy duży problem z rezerwacją sali.

Sala weselna
Zdecydowaliśmy się na tradycyjne wesele, dlatego sala była jednym z ważniejszych elementów. Na początku jak to zazwyczaj u mnie było obiecałam sobie, że zrobimy listę i będziemy wszędzie jeździć i dokładnie sprawdzać. Oczywiście tak nie było. Moje, jak zwykle wybujałe plany, skończyły się na tym, że zrobiłam listę wszystkich sal w okolicy i dzwoniliśmy po kolei dowiadywać się o ceny i ogólne warunki. Byliśmy nawet na tyle ambitni, że zrobiliśmy listę, pytań, które będziemy wszędzie zadawać i oceniać poszczególne punkty. Takie rzeczy są dobre, dla osób bardzo zorganizowanych i skrupulatnych, czyli jak można było wcześniej przewidzieć - nie dla nas. Skończyło się na tym, że obdzwoniliśmy około 3/4 sal z listy, pojechaliśmy do 3 (w tym jednej przez przypadek) i jedną z nich wybraliśmy, bo była sprawdzona pod względem jedzenia i obsługi przez znajomych i rodzinę. Nie chcieliśmy wesela w środku lata (i była to jedna z najlepszych organizacyjnych decyzji), dlatego mieliśmy do wyboru aż 2 terminy (kwietniowy i październikowy).

Już na miejscu zapytaliśmy o kilka rzeczy (o większości szczegółowych i przenikliwych pytań i tak zapomnieliśmy) i podjęliśmy decyzję - termin zaklepany, zaliczka wpłacona, koniec myślenie o sali na kolejny rok :)

Zespół
To jest naprawdę ważny i trudny wybór - jeżeli macie jakiś sprawdzony zespół i wiecie, że nikogo innego nie chcecie to najlepiej rezerwujcie dużo, dużo wcześniej. My wzięliśmy zespół z polecenie - sprawdził się całkiem przyzwoicie. Podobnie jak z salą plany przesłuchań były ambitne, a skończyło się na kilku rozmowach telefonicznych. Jeżeli ktoś lubi mieć wszystko pod ścisłą kontrolą - nie bierzcie z nas przykładu. 

Fotograf (kamerzysty nie było)
Osoba z polecenia. Do kilku innych fotografów dzwoniliśmy, tylko z nim się spotkaliśmy. Po tym spotkaniu wiedzieliśmy, że to właśnie ten jedyny. Piękne zdjęcia, świetny człowiek z bardzo pozytywnym nastawieniem.

Rezerwacja terminu w kościele
Ze względu, że ślub miał odbyć się w październiku z terminem nie było problemu. Co więcej wszystko załatwiane również na telefon. Ksiądz wpisał nas w kalendarz i tyle - kolejna rzecz i listy (której tak naprawdę nie mieliśmy) odhaczona.

Jeżeli chodzi o kwoty zaliczek zazwyczaj jest 10%. Na tyle trzeba być przygotowanym.

I tyle - tak wyglądały nasze wstępne rezerwacje na mniej-więcej 18 miesięcy przed ślubem. Po tym drobnym zamieszaniu na długo mięliśmy spokój - nic nie planowaliśmy i nie organizowaliśmy przez rok. Cała zabawa (już całkiem na poważnie) zaczęła się na nowo na półtora roku przed. Wg mnie to optymalny czas, ale nie jestem osobą, która musi mieć wszystko dopięte na ostatni guzik. Jeżeli ktoś nie wyobraża sobie, że coś będzie musiał robić na wariata to nie polecam - lepiej zajmijcie się wszystkim trochę wcześniej.

____________________________________________

Zajrzyjcie na mojego facebook'a :)
Zapraszam też na bloglovin' ;)
 
P.S. Uprzedzam, że na tym blogu nie można liczyć na regularność wpisów. Jeżeli ktoś z Was tego oczekiwał, to bardzo przepraszam :( Ja już przestałam się oszukiwać, że cokolwiek jestem w stanie robić regularnie... Mam nadzieję, że mi wybaczycie i nie przestaniecie tu zaglądać :) 

Moolla
Next
This is the most recent post.
Starszy post

13 komentarze:

  1. Już sporo za Tobą! Ciesze się twoim szczęściem kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Przygotowania do ślubu bywają męczące, ale jednocześnie super przyjemne:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj przygotowania do ślubu zawsze są męczące ale jednak warto :) W końcu taki dzień tylko raz w życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podłączam się do gratulacji. (h)
    Gdzie szukaliście zespołów na wesele?

    OdpowiedzUsuń
  5. A kiedy Wielki Dzień?...pamiętam tą nerwówkę na finiszu ojjjjj bywało ciężko i kryzysowo:D ale powiem Ci, że ślub i wesele wynagradza wszystko - nigdy w życiu nie bawiłam się tak świetnie jak na własnym weselu:D - tak było w moim przypadku i Tobie też tego życzę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję :) a przygotowania chyb wcale nie są takie złe, po latach podobno wspomina się je z sentymentem :) zawsze można przy okazji trochę schudnąć przez stres i gonitwę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow gratulacje :) podlinkowuję Ci świetny wpis dla Panien młodych :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia naszego sklepu internetowego ze zdrową żywnością sklep-zdrowia.eu oraz do polubienia fapage'a - facebook.com/sklepzdrowiaeu :-)

    Mamy misję do spełnienia - zarazić miłością do zdrowej żywności jak największą ilość osób! Chętnie podejmiemy współpracę z blogiem. :-) Zapraszamy do kontaktu poprzez fanpage lub email: sklepzdrowia1@gmail.com!

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny blog!
    Zapraszam również do mnie, ciekawa tematyka i można się sporo dowiedzieć :)
    Liczę na liczne obserwacje i odzew! :)
    >>MÓJ BLOG<<

    OdpowiedzUsuń
  10. interesujacy blog,zapraszam na swoj.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach te weselne przygotowania, później miło się to wspomina ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nous fournissons des médicaments pour le traitement de divers problèmes de santé, en utilisant un médicament qui est déjà fourni avec le grain peut guérir complètement la maladie.

    Obat Epilepsi

    Obat Jantung Bocor Anak

    Obat Lipoma

    Obat Gerd

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :) Każda opinia jest dla mnie cenną wskazówką :)

 
TOP